8 SDH Suma Sił » Harcerstwo w PRL

8 Szczecińska Drużyna Harcerek "Suma Sił"

im. Ireny Kowalskiej-Wuttke ps. Irka

Harcerstwo w PRL

Okres PRL-u był dla harcerstwa niezwykle trudny. Zawłaszczenie go przez władzę, zakłamanie ideałów, odejście od kościoła. To, co się działo z harcerstwem, przypominało upadek wspaniałego zamku. To, na czym opierało się harcerstwo, zostało złamane i zburzone.
Na początku, tuż po wojnie, rząd powołał Tymczasową Naczelna Radę Harcerstwa. Czworo z dziesięciu tworzących ją, było instruktorami. Niewiele osób popierało nową rzeczywistość. Instruktorzy chętniej pracowali z młodzieżą, gdzie mogli realizować (nie zawsze legalnie) ideały i założenia harcerstwa, niż z rządem. Do początku lat 60 harcerstwo nie było aż tak mocno inwigilowane przez władzę. 
Na początku lat 60 do harcerstwa weszły czerwone chusty, zmieniono tekst prawa i przyrzeczenia, ściągnięto krzyż harcerski i zastąpiono go tzw. „Czuwajką”. Harcerstwo aktywnie zaczęło działać w szkołach. Miało tam harcówki, klasy były drużynami, zastępami. Bez większych problemów władze weszły do szkół podstawowych i przez harcerstwo oddziaływało na dzieci. Trudniej było wpłynąć na młodzież starszą. Zaczęły się próby konspiracji. Struktury te nie były zbyt liczne, nie były też ogólnopolskie. Nie powstawała żadna niezależna organizacja, która zjednoczyła by wszystkich niepokornych.
Pod koniec lat 60 i 70 harcerstwo zaczęło organizować wielkie akcje, mające zjednoczyć młodzież. Zlot grunwaldzki, Akcja 1001- Frombork, Akcja Bieszczady 40 itp. Były tymi, które miały przyciągnąć więcej młodzieży do harcerstwa. W swoim najlepszym okresie ZHP liczyło około 3 miliony członków. Młodzież wyjeżdżała na obozy letnie i zimowe, na kolonie. 
Harcerstwo niepokorne zaczęło ujawniać się na początku lat 90. Wtedy różne organizacje pro-harcerskie zaczęły wychodzić „z podziemia”. KadręZHR, Zawiszaków, ZHP-1918 stanowili instruktorzy byłego ZHP, którzy pragnęli powrot do ideałów. ZHR i ZHP-1918 połączyły się ze sobą w 1990r.